01.12.2016

KONIEC „SPORU” O TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY?

Europa poznała już naturę sporu o Trybunał Konstytucyjny, ale opozycja w Polsce nadal próbuje oszukać obywateli. Problem polega na tym, że w sprawie Trybunału najgłośniej krzyczą ci, którzy nie są bez winy.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego spotkało się z licznymi protestami opozycji. To dowód na to , że spór o Trybunał Konstytucyjny jest sporem politycznym, a nie prawnym.

 

Poniżej przedstawiam treść mojego wystąpienia na 31 Posiedzeniu Sejmu w dniu 1 grudnia 2016r.

 

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Omawiany projekt to już jest ostatni akord koncertu o Trybunale Konstytucyjnym, ale zanim go zagramy ...powinniśmy sobie przypomnieć, dlaczego w ogóle znaleźliśmy się w tym miejscu. Bo Polacy w trakcie wyborów pokazali, że nie chcą żyć w państwie, w którym nie wiadomo, kto za co i jak odpowiada. Nie chcieliśmy żyć w państwie, które istnieje tylko teoretycznie. Nie chcieliśmy żyć w państwie, w którym większość parlamentarna nie szanuje tego, kogo naród wybrał na głowę naszego państwa. Nieprzyjemne prawdy są lepsze od przyjemnych złudzeń.

Ci, którzy 25 czerwca 2015 r. przyjęli haniebną ustawę o trybunale, a potem, łamiąc konstytucję, próbowali wybrać z górką jego sędziów, mają jeszcze okazję Polaków przeprosić. Przeproście tylko za

Posłowie PO i PSL-u, którzy w czerwcu i październiku ubiegłego roku łamaliście konstytucję, przeproście za grzech pierworodny całej tej awantury, za grzech waszej pychy i nieumiarkowania w sprawowaniu władzy.

24 maja 2015 r. Polacy pokazali, gdzie chcieliby widzieć formalnego wnioskodawcę tamtych projektów - na emeryturze. Ale wtedy wy wypowiedzieliście Polakom kolejną wojnę, bo 2 dni po wyborach, bach, drugie czytanie prezydenckiego projektu. Trzy dni po wyborach - trzecie czytanie. I wy dzisiaj narzekacie na szybkie tempo prac? Wstydu trochę.

Dziś zachowujecie się jak mędrcy, ale kiedy Andrzej Duda odbierał dokument potwierdzający wolę Polaków, to apelował do rządu i większości parlamentarnej, prosił, żebyście nie dokonywali zmian ustrojowych. On wtedy wiedział, że tylko w taki sposób możemy uniknąć niepotrzebnych konfliktów, ale wy zachowaliście się jak najgorsi rabusie. Miesiąc po wyborach prezydenckich spuściliście zasłonę hańby na tę Izbę, zbezcześciliście świątynię demokracji i pokazaliście Polakom, gdzie macie ich opinię.

Na całe szczęście z wzajemnością.

Co więcej - i to jest warte uwagi - zanim prezydent Komorowski podpisał tamtą haniebną ustawę w ostatnich kilkunastu dniach swojego urzędowania, to wcześniej ogłosił wybory na ostatni możliwy termin. I mógł nawet na palcach policzyć, że kadencje wszystkich sędziów kończą się po ogłoszonym przez niego...terminie wyborów. I to prawie 2 tygodnie po wyborach.

To wy pisaliście prawo pod konkretne osoby. Bo niech ktoś wytłumaczy, jakim cudem w ustanowionym przez was stanie prawnym były np. aż trzy terminy, w jakich zgłasza się kandydatów na sędziów. Z lex specialis oczywiście odnoszącym się do miejsc tych sędziów, których kadencja miała się skończyć po wyborach, o czym prezydent Komorowski doskonale wiedział, kiedy podpisywał tę ustawę. A może tym się powinien zająć Trybunał Stanu? Właśnie tym? (Oklaski) Bo o ile Sejm, uchwalając ustawę, mógł jeszcze mieć jakiekolwiek wątpliwości, czy działa zgodnie z przepisami konstytucji, to prezydent Komorowski, podpisując ustawę, świadomie ją złamał.

Złamaliście ją także i wy, którzy w tchórzowskim akcie, wiedząc, że za 2 tygodnie przegracie wybory, wiedząc, że Polacy nie chcą, żebyście im już dłużej w życiu przeszkadzali, przegłosowaliście w wadliwym trybie kandydatury na sędziów. O ile grzech pierworodny da się popełnić dwa razy, to wyście właśnie to zrobili. Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu w tamtej kadencji, łamiąc konstytucję, chwytaliście się brzytwy. A już po wyborach próbowaliście zepsuć Polakom kolejny rok. Bo dzielenie Polaków to jest coś, co lubicie najbardziej, coś, co wam nawet wychodzi, bo było waszą metodą na utrzymanie władzy.

Omawiany projekt ma sprawić, by polski sąd konstytucyjny wrócił do normalnej pracy. I to nie w interesie swoim, tylko w interesie obrony praw oraz wolności Polek i Polaków.

Dziękuję serdecznie. Zdrowia życzę.

 

Wystąpienie możecie Państwo obejrzeć na stronie internetowej Sejmu

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisja.xsp?documentId=3E506476BE11EEFCC125807D00376A36&symbol=WYPOWIEDZ_TRANSMISJA

Biuro: 05-300 Mińsk Mazowiecki, ul. Konstytucji 3 Maja 2a lok.12
tel. 504 838 222
e-mail: biuro@danielmilewski.pl